TANIEC…

Od 8 lat tańczę w zespole tanecznym, a od ponad 4 lat w Zespole Mażoretki ,,Prima”, który działa obecnie przy Świdnickim Ośrodku Kultury. Choreografem i trenerem zespołu jest p. Anna Trzeciak. W składzie zespołu są trzy grupy: kadetki, juniorki i seniorki. Ja należę do grupy seniorek – najstarszej (od 12-18 lat). Kim są mażoretki? To zespół taneczny młodych dziewczyn ubranych w piękne, kolorowe stroje, żonglujących podczas występów specjalną pałeczką i prezentujących układy taneczno-marszowe. Aby być mażoretką trzeba mieć nie tylko poczucie rytmu, zdolności taneczne ale i manualne. Na zajęciach uczymy się jak mieć sylwetkę pełną gracji i prezencji. Musimy być zwinne ale i pewne siebie. Złapać podrzuconą, wysoko pałeczkę i w tym czasie zrobić kilka obrotów albo inną figurę taneczną to nie lada wyczyn. Aby to się nam udawało podczas występów musimy bardzo dużo ćwiczyć. W ciągu roku mamy kilkudniowe warsztaty taneczne, wyjeżdżamy też do zaprzyjaźnionego miasta w Czechach, aby tam do późnych godzin nocnych, gdzie nic nas nie rozprasza, ćwiczyć nowe choreografie. Oprócz zajęć tanecznych, ćwiczymy też akrobatykę, bo w tańcach mażoretkowych często są wykorzystywane elementy akrobatyczne. Rozciągnięta, wyprostowana sylwetka to podstawa bycia mażoretką. Nasze umiejętności możemy prezentować na licznych imprezach organizowanych przez miasto, jesteśmy zapraszane na festiwale, turnieje w innych miejscowościach, ale przede wszystkim ćwiczymy, aby móc walczyć o podium na Mistrzostwach Mażoretek Polski. Naszym marzeniem jest móc tańczyć na Mistrzostwach Świata.

Na początku tego roku nasza pani choreograf Anna Trzeciak wysłała nasze demo z występów na festiwal do Chin. Bardzo się cieszyłyśmy jak zostałyśmy zakwalifikowane przez chińskich organizatorów. W składzie 23-osobowym, wyruszyłyśmy do Chin 21 września. Podróż trwała prawie 60 godzin. Najpierw udałyśmy się do Warszawy, a stamtąd samolotem poleciałyśmy już do Pekinu, z przesiadką w Zurychu. Z Pekinu udałyśmy się nocnym pociągiem (17 godzin) do miejscowości Yuncheng, w środkowych Chinach, by wystąpić na prestiżowym międzynarodowym festiwalu kultur – China Shanxi Yuncheng International Tourism Festival 2017. Podczas ceremonii otwarcia, wraz z artystami z 20 krajów z całego świata, zaprezentowałyśmy się na ciągnącej się 2 km barwnej paradzie. Sam festiwal trwał pięć dni, w trakcie którego tańczyłyśmy obok artystów z Brazylii, Węgier, Argentyny, Chile, Łotwy, Kuby, Kanady i Republiki Korei, a także 12 lokalnych zespołów z Yuncheng. Każdy koncert był zaskakujący. Tańczyłyśmy dla bardzo zróżnicowanej publiczności w wielu miejscach, od wielkich plenerów przez małe sceny po dziedzińce przed świątyniami. W Yuncheng organizatorzy zapewnili nam  również bogaty program turystyczny.Od 1 października przebywałyśmy już w Pekinie w ramach obchodzonego w Chinach narodowego święta. Każdego dnia do późnego wieczora miałyśmy dwa koncerty i dwie parady. Wymagało to od nas dużej koncentracji i kondycji. Publiczność nie odstępowała nas o krok i nieustannie robiła sobie z nami zdjęcia. Było to dla nas niesamowite przeżycie, czułyśmy się jak jakieś celebrytki. Pokazy w większości odbywały się w przypominającym Disneyland kompleksie Shijingshan amusement park Beijing. Podczas naszego pobytu w Pekinie zwiedziłyśmy Świątynię Nieba oraz ulubione miejsce cesarzowej Cixi Pałac Letni, także Hutongi – stara dzielnica Pekinu. Miałyśmy okazję  zwiedzić Wielki Mur Chiński oraz piękny kompleks sportowo-parkowy „Ptasie Gniazdo”

Podczas tej wyprawy poznawałyśmy kulturę chińską i nauczyłyśmy się sztuki jedzenia pałeczkami, co nie jest takie trudne.

Po 14-dniowej wyprawie pozostaną nam wspaniałe wspomnienia, niecodzienne wrażenia i nowe przyjaźnie. Cały pobyt w Chinach to również luksusowe hotele i możliwość poznania kuchni chińskiej. Miałyśmy wielkie szczęście, że naszą tłumaczką ze strony chińskiej była rewelacyjna tłumaczka Victoria Fang Fang Bai, która nie odstępowała nas na krok i z wielkim zaangażowaniem dbała o nasz pobyt. Na festiwalach zdobyłyśmy nowe wspaniałe artystyczne doświadczenia. Sama wyprawa do Chin pozostawia mnóstwo refleksji, międzynarodowych przyjaźni, niesamowitych wspomnień, niecodziennych wrażeń i emocji. Co najważniejsze otrzymałyśmy wiele zaproszeń od zaprzyjaźnionych zespołów z innych krajów.

                                                                  Pozdrawiam

                                                                  Emilia Hardy

.